Wakacyjnie o zmianie

 

Chociaż trudno się czasami zorientować obserwując pogodę za oknem, ale tak, właśnie mamy wakacje, w związku z tym powszechnie przyjęty czas relaksu, rozluźnienia, odpoczynku, wytchnienia, przerwy od pracy, od obowiązków… itd. Szczególne Ci, którzy mogą sobie pozwolić na urlop, mogą wykorzystać ten czas na jedno z powyższych lub oddać się niespiesznej refleksji, przemyśleniom, zdystansować się do pewnych spraw, oderwać się od rutyny, codzienności.

Wakacje to zdecydowanie najlepszy czas na poznawanie siebie  –  w działaniu. Nawiążę tu do słów Alberta Camusa „Trzeba działać, aby samego siebie poznać”.

Wyjazdy, ale nie tylko, są dobrą okazją, żeby zrobić coś innego, szalonego, niepodobnego do nas, nowego. Znajdując się w nowych okolicznościach, w podróży, w plenerze próbujemy nowych potraw, poznajemy nowych ludzi, podejmujemy aktywność fizyczną, która dla niektórych wiąże się z dużym ryzykiem (np. pływanie na bananie na morzu, wycieczka szlakiem górskim albo skok spadochronem, albo cokolwiek innego mniej lub bardziej ryzykownego).

W takich sytuacjach wychodzimy poza strefę naszego komfortu* i sprawdzamy się w nowych okolicznościach i decydujemy: było przyjemnie, podobało się albo drugi raz tego nie powtórzę.

Im więcej poznajemy siebie w różnych okolicznościach, tym więcej dowiadujemy się o swoich preferencjach, co chcemy, co nam sprawia satysfakcję, co jest dla nas wyzwaniem.

Przekłada się to również na życie zawodowe, może nie tak bezpośrednio, typu: frajda z jazdy bananem po morzu wiąże się z potencjalną satysfakcją z pracy jako księgowy/a. To nie tak. Chodzi o poznawanie tego, co nam sprawia przyjemność i podjęcie decyzji czy chcę dostarczać sobie tego typu różnych wrażeń na co dzień i ewentualnie w jakich ilościach.

Dowiadujemy się co nas kręci w życiu i w jakim stopniu chcemy sobie tego dostarczać każdego dnia. Na przykład jeden wędkarz: wędkuje bo lubi ciszę, spokój, jest cierpliwy, nie musi się spieszyć i tego brakuje mu na co dzień w życiu zawodowym. Na co dzień ma za to pośpiech, szybkie działania, hałas. Inna osoba z kolei wędkuje, bo lubi ciszę, spokój, jest cierpliwa, nie musi się spieszyć –  jak powyżej i jest to zgodne z jej oczekiwaniami co do charakteru pracy. Powinna być spokojna, powtarzalna, bez presji w względnej ciszy. To co najważniejsze to wiedza o sobie i własnych preferencjach i możliwościach. Im więcej doświadczeń, tym więcej pewności, że to co robimy zawodowo jest dla nas.

Wakacje to odpowiedni czas żeby sprawdzić i odpowiedzieć sobie na parę pytań, które zadajemy sobie na co dzień:

  • W jakich warunkach lubimy przebywać? Czy lubimy jak jest niepewnie, ryzykownie? Czy preferujemy raczej pewność, bezpieczeństwo?
  • Czy wolimy spotykać się, otaczać wieloma ludźmi? Czy wolimy spędzać czas w mniejszym gronie?
  • Czy preferujemy dobre, życzliwe ale niezbyt bliskie relacje z innymi, czy może zawieramy mniej znajomości,za to bliższe?
  • Czy preferujemy stabilne otoczenie, czy zmieniające się warunki zewnętrzne?
  • Co chcemy doświadczać? Czy chcemy poznać, doświadczyć wielu rzeczy, czy wolimy mniej a dogłębniej?

 

Wakacje to taki czas, w którym łatwo wykreować rzeczywistość i różnego typu sytuacje, które w naturalny sposób są zmianą w stosunku do dotychczasowego życia.

Zachęcam zatem do eksperymentowania przez co poznawania siebie i do odpoczynku zgodnego z preferencjami.

 

*Strefa komfortu to stan, w którym czujemy się dobrze, bezpiecznie, przebywamy w dobrze znanym środowisku i mało co może nas zaskoczyć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *